czwartek, 18 października 2012

Myself.

Tak.! W końcu się przekonałam, że miałam kur** rację. 
Od dzisiaj słucham tylko i wyłącznie własnego zdania, własnych myśli i postanowień. 
W tym roku, zrobiłam dokładnie tak jak rok temu, czyli posłuchałam innych, postanowiłam dalej w tym brnąć. Żałuje. I to cholernie. Mogłam 30.07.2012r. zakończyć tą przygodę, dokładnie tak, jak chciałam. Ale nie. Głupiutka Klaudynka posłuchała innych ludzi i oczywiście się na tym przejechałam. Wszystko byłoby łatwiejsze. I to bardzo..!
A co do solówki? - Pierdolę! Zależało i to cholernie - teraz już mam na to wyjebane. Nawet nie wiem, czy ją zrobię. I niech inni mówią, co sobie chcą, na prawdę mnie to już obchodzić nie będzie. Taka prawda - po prostu zbyt często robię to, na co nie mam ochoty. 
tak czy siak już są poszczególne osobniki wybrane, teraz tylko kwestia formalna. Mam to w dupie. I tyle na ten temat. 
_________________________

Zaczynam czuć te oddalanie się? Oczywiście. Z każdą osobą. Z każdym dniem coraz dalej.
Nie chcę mi się. Po prostu nie mam ochoty sama siebie oszukiwać, że pasuję. Tyle.

_________________________

Weekend. Ja + moje łóżeczko i jakieś filmy. ! Tak właśnie zmarnuję swój weekend. Nie mam na nic ochoty po dzisiejszym dniu. 

` Każdy człowiek jest konkurencją dla innego człowieka.! 
niestety!

A i chyba pora zmienić priorytety w życiu.
A dlaczego znowu zaczęłam pisać? Bo tylko tu mogę być szczera do bólu, a zarazem tajemnicza. Hahah xD. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz