środa, 30 maja 2012

Fuckin bad!!

Juz nie wytrzymuje!!
To nie moj swiat, nie moi ludzie, nie moja rzeczywistosc.
Kazda wyrazona przeze mnie opinia konczy sie jednym i zawsze tym samym - cholernie ostra wymiana zdan, co mnie zaczyna, ladnie mowiac, wkurwiac.!.
Wytrzymaj...juz nie dlugo koniec tego miasta.
Najchetniej wyjechalabym nawet dzisiaj, zostawiajac wszystkich, zapominajac...
Ale co zrobic jak jestem udupiona w tym pierdolonym miasteczku?
Tesknie do dawnego zycia...takiego, jakie mialam 6 lat temu, zyjac daleko za Oceanem we wspanialym kraju - Kanada. Dalabym wszystko, zeby tam znowu zyc. zeby wgl tu nie wracac i zaczac wszystko od nowa!! Tego chyba najbardziej pragne.
Z dnia na dzien coraz wiecej lez leci. Z dnia na dzien czuje sie coraz slabsza psychicznie. Jestem juz u skraju wytrzymalosci.
Co z tego, ze chodze ze sztucznym usmiechem na twarzy, udajac szczesliwa? Kiedy wewnatrz wszystko pada. Wszystko zajebiscie sie pieprzy.
I wlasnie brakuje mi takiej osoby, ktora zobaczylaby to, ze najzwyczajniej sobie nie radze w tym swieciu, w tym ciele, w tym zyciu... :((

Wkurwiona i zmeczona wszystkim!!
I znowu zaczynam "to" robic. ! Tylko ze teraz sie tym nie przejmuje. Jak chce to bede to robila dalej. Moje zycie moja sprawa!!! I nikt od tego nie nie odciagnie, wiec nie ma nawet sensu probowac...

A myslalam, ze jednak cos z tego wyjdzie...Najwyrazniej grubo sie mylilam. Teraz udawac, ze jednak wszystko jest OK.
://

Moze w koncu biwak cos zmieni?? - Nadzieja matka glupich!!


wtorek, 22 maja 2012

Pesymistycznie.

Wiem, ze mialam zawiesic bloga na jakis czas, a dokladnie dopoki nie znajde siebie.
Ale dzisiaj przezylam okropny dzien, w ktorym w 20 minut wylalam wiecej lez niz w ciagu calego tego miesiaca.
Juz teraz wiem, ze to co chcialam zaczac setki razy, dopiero teraz ma swoj poczatek.
Przypomnialam sobie jej slowa, na ktore wczesniej nie zwrocilam uwagi. Nikt mnie tak bardzo nie skrzywdzil jednym zdaniem!!
Nie wystarczy tylko dobra dieta i cwiczenia, doloze jeszcze cos... oczywiscie nienormalnego.
Musze jakos sobie pomoc... moze trafie do poprawnego miejsca dla takich ludzi jak ja?!?
Cos co zaczelo sie w tej szkole, rowniez sie w niej skonczy.
I nikt mnie od tego pomyslu nie odciagnie.

Bo juz mam to wszystko gdzies..
Lepiej zakonczyc to tu i teraz niz dalej brnac do przodu i caly czas sie wywalac, zamiast wstawac.

Kiedy juz czlowiek raz cos zrobi, zawsze bedzie do tego wracal.

Od soboty zdecydownie pogorszyl sie caly moj swiat! Cala wiara w siebie, choc malo niej bylo, znowu legla w gruzach. Tylko, ze tym razem nie bede juz jej podnosic.
.

poniedziałek, 21 maja 2012

Goodbye for now!! :)

Powoli zaczynam gubic sama siebie..! 
Bylam inna.
Teraz jestem jakby zagubiona i szukam drogi powrotnej.
Not good. :/

A co do nauki?? To mi sie juz niczego nie chce. Mam oceny w dupce. Trudno bedzie 3 zamiast 4.  Jakos to przezyje. Nie bede specjalnie marnowala czasu np. Na biologie. :/

Nie mam co pisac szczerze mowiac.
Ognisko bylo zajebiste, urodziny Moniki tak samo. :)
Zajebiscie spedzony weekend. :)

I tak jak Martyna powiedziala - jak narazie rok 2012 zaczal sie dobrze. I cos mi sie wydaje, ze dalej tak bedzie. :)

Na jakis czas zawieszam bloga. :)
Bo nie mam co pisac. Nie chce mi sie.
Musze odnalezc Klaudie, ale ta prawdziwa. ! . Jak dam rady to dam znac.
A do tej pory zegnam. ;**

piątek, 18 maja 2012

Piątek.

Asia zmusza mnie do napisania notki. 
Właśnie siedzę u niej na łóżku, słucham jak jej siostra mówi o jakiejś zabawce, a Asia każe jej dać wodę!! ;)
Zaraz pewnie do sklepu po hmm...ciekawe artykuły spożywcze, potrzebne do życia. 
A potem o 20 na ognisko do Oli. ;)
Dobrze, że tym razem na podwórko, to jak coś to mam, gdzie swoje poalkoholowe sprawy załatwiać. Haha. Mniejsza z tym. ! 
Będzie fajnie. Musi być ;)
A tymczasem totalnie brak kasy! Skąd ja wezmę na prezent to ja nie wiem? 
Nie mogę się doczekać wakacji. Holandii, Niemiec, obozu tanecznego. A później sylwester we Włoszech i Hiszpania!! <3 Mega! 
Wszystko mnie boli, ale jest dobrze.

___

Szczerze, wszystko co ważne piszę w pamiętniku z kubusiem puchatkiem, więc za bardzo nie wiem co tu pisać. 
I nie mam weny. ;D
Pozdrowienia od Asi . Haha. I dla Asi.!

piątek, 11 maja 2012

I'm done. Finished. I've given up my goal.

Co sie stalo z ta dziewczyna, ktora zawsze chciala walczyc o swoje marzenia, ta ktora nie chciala sie poddac mimo wielu porazek?
Dziewczyna, ktora chciala udowodnic innym, a przede wszystkim sobie, ze potrafi zdzialac cuda, jezeli tylko bedzie chciala?
Znikla. Tak po prostu znikla. Nie ma jej.
Zostala tylko ta, ktora nie chce dalej walczyc i przy pierwszym potknieciu ma dosc. Ta, ktora po prostu nie ma sily wstac i dalej isc do przodu.
Najgorsze jest to, ze ja chce sie poddac, ja na prawde tego chce. Ale nie moge, bo jakas czesc mnie mowi, zebym zostala, bo sie przywiazalam juz za bardzo do tego miejsca i do tych ludzi. A tu jest problem. Bo teraz nie robie tego dla siebie, tylko dla innych.
A ogolnie, to wszystko zaczyna byc nudne. Kazda gadka konczy sie tak samo, ze jednak przywiazanie zwycieza.
Co z tego, ze popsuja mi sie relacje z wieloma osobami? Wtedy bede wiedziala, ze jednak to nie jest to czego w zyciu szukam. Nie bylo to prawdziwe i nigdy nie bedzie...!
Ale nie zamierzam dluzej wychodzic do lazienki i lzy wylewac, bo mam juz tego serdecznie dosc.! Dzisiaj sie przekonalam.
Bo to chyba ma mi sprawiac radosc a nie lzy.
A teraz jeszcze ten oboz.! Jak wychodzilam dzisiaj z lazienki po mojej "porazce" to chcialam od razu wziac i sie wykreslic z tego obozu, ale balam sie. :( czego? Tego, ze kogos zawiode. Moze tez tego, ze jednak bede zalowac. Szczerze nie wiem...

Po prostu mam dosc walczyc z czyms, co i tak zawsze ze mna wygra.
Tak jak karate, przejdzie to w niepamiec. I tyle. Po klopocie?
Tylko pytanie - dlaczego boje sie zrobic ten pierwszy krok? Skoro jestem taka pewna, ze skonczylam. ?

_______________________
' Kiedy wiesz, ze nie masz z czyms szans, lepiej poddac sie od razu niz dalej isc i sie tak na prawde osmieszac!!

' Same "miejsce" mowi o tym. Wszystko wskazuje na moj wybor, jakby caly swiat sie ze mna zgadzal! Dlaczego moje serce nie chce sie z moim rozumem pogodzic?
Rozum mowi, zebym odeszla, bo i tak jestem beznadziejna, a wszystko to potwierdza. A zreszta co mi to w zyciu da?
A serce mowi, zebym zostala, bo moge duzo stracic.! :/

' "just give it one more try" cytat z mojej ulubionej piosenki. Tylko, ze tych prob bylo zbyt duzo, zeby po raz kolejny zaczynac.!

' Jezeli jutro nie dostane jakiegos znaku, to bede wiedziala, ze pora to wszystko raz na zawsze zakonczyc.! Tak jak to w moim drugim ulubionym serialu : " poczekam na znak od wszechswiatu."

czwartek, 10 maja 2012

Zupa. :)

Na każdą rzecz jest inny uśmiech. 
Na każde uczucie jest inny uśmiech. 
Jest uśmiech radości, smutku, szczęścia, samotności, nienawiści. 
Haha. 
A ja mam uśmiech pt. : "Adrian kup mi piwo". ;p 
Jak tylko stanę w drzwiach i uśmiechnę się, on od razu wie, że potrzebuję jego dowodu !
Tylko on mnie tak dobrze zna ;) 
___


Po raz kolejny, coś jest nie tak, i ja to czuję! Tylko cholera co? 
Bo jakoś kilka dni temu wszystko było w porządku, a wczoraj? !!! 
Już mam dość tej niepewności. !
___
Jestem zapisana na biwak taneczny. ! No w sumie jadę jeżeli odbędzie się. Raz się żyje...a chcę spróbować chociaż raz . Może i lepiej by było, gdyby odbył się? 
Chociaż na razie jest 17 osób, a potrzeba 30 ;) 


___


Chętnie dzisiaj przejechałabym się do Asi. Takie tam 26 km . 
O ile znajdę drogę przez las. 
Zaraz będę malować drogę i las i zobaczymy czy coś uda się rozkminić...
Buahahah. 


___


A wczoraj nawet ciekawy dzień w szkole...szczególnie przerwa po matmie.. 
Nie wiem, jak Emilka, Asia, Ania i Justyna mogły się tak zachowywać? Jedyna ja normalna byłam. 
:))
No nie? 
Oczywiście bez sarkazmu. ! 
Dum dum dum...


Idę budzić Emilkę ;)
Bye ;**


___________________________________
` Najgorszą rzecz jaką można zrobić to nie postawić tego pierwszego kroku!! 

wtorek, 8 maja 2012

The end.

Niestety, dzisiaj ostatni dzień wolny, bo moi cudowni rodzice,  nie pozwalają mi dłużej siedzieć w domu!! 
Jeszcze w sumie czwartek jest, ale to się nie liczy, bo jutro muszę iść do szkoły!! ;(


Czyli trzeba dzisiejszy dzień wykorzystać.!! 
Wczorajszy dzień, tak jak pisałam, że będzie ciekawy, był genialny!! 
Nigdy nie myślałam, że pójdę na miasto z tym debilem A., będę z nim piła and paliła ;)]
Z Dorotką cały dzień spędziłam. PRZEPROWADŹ SIĘ TU!! HAHA. 
Nie ma to jak zarywanie do chłopaków z 5 klasy podstawówki albo ci przerażający goście nad kanałem ;o 
Dzisiaj wyjazd, więc dopiero pewnie w wakacje się zobaczymy ;( Będę płakać.!
Masakra!!!
A dzisiaj -> planowałam wypad z Dorotką do Gimnazjum nr 2, żeby odwiedzić Arka i Martynę...nooo i narobić sobie trochę przypału . Chyba nie wypali niestety, bo ten debil (Arek) ma przypał, że wczoraj nie był w szkole i będzie miał rozmowę z pedagogiem, wychą i jego mamusią!! HAHA. I bardzo dobrze mu tak. Ale jestem zła, bo nasz genialny plan zniszczył. Może jednak zrobimy to na Martynie?? ;p 
W czwartek pewnie znowu będę w tym samym gimnazjum, bo wpadniemy tam z Emilką! ;)
Takie tam odwiedzanie szkoły, w której tylko raz w życiu na 5 minut byłam. ;)


Hmmm?? Co więcej?? 
Jest OK. A nawet lepiej. 
Jestem szczęśliwa, że właśnie w taki sposób spędziłam majówkę, wyniszczając sobie organizm ^^ 
I like it.!


Muszę uciekać.! Bo mamusia zaraz przyjdzie i zacznie gadać, że brudno!! 
Paa ;*

niedziela, 6 maja 2012

Majowka.!

Hmmm...
No to po majowce. :( ajajaja.
Najwiekszym plusem bylo poznanie Andrzeja, ktory zdradzil mnie z lipa stojaca obok niego, ale jak sie dowie, ze jestem z nim w ciazy to bedzie niezle.! Haha.
Taki tam majowkowy odpal z Martyna. :*
Nie wiem dlaczego tak przyczepilam sie tego Andrzeja!!
Hmmm...
Drugi plus jest to ze Dori wciagnela mnie na zla droge, a Martyna kontynuowala. :* haha.
Nie no w sumie sama sobie taki biedny los wybralam...
Gdyby rodzice wiedzieli, co ich dzieci (szczegolnie takie dzieci jak ja, Martyna i Dori) robimy poza domem to by byla Masakra!!
Hmmm...
Trzeci plus - ognisko z laseczkami z tancow ! Mega udane!!
I do tego samego dolicze ognisko z ludzmi z mojej dzielni. :* haha. (Ja, Dori, Adrian, Arek i moj braciszek, a i jeszcze Krzysiek, ktorego juz niestety nie lubie. :(
Hmmm...
Czwarty plus - nareszcie nauczylam sie salta na trampolinie na nogi. :) i prawie nauczylam Martyne. :) a teraz ucze sie do tylu, co zajmie mnie kilka miesiecy, a nawet lat...ale jezeli mam byc szczera to nie jest najgorzej!
Hmmm...no ogolnie wiecej tego jest ale jakos to najbardziej mi w pamieci zostalo..
No i jeszcze to, ze pierwszy raz odwazylam sie spodenki nalozyc do miasta, jak szlam kolo ACE sama itp. Wiec dla mnie to jest sukces!! Haha.

Jutro musze jakos powiedziec dla taty, ze nie ide do szkoly w tym tygodniu, nie wiem jak on to zniesie psychicznie!! :)
A jutro , jak narazie, zapowiada sie calkiem ciekawy dzien... mam nadzieje ze wypali, i ze pogoda nam tego nie zepsuje! no nie, Adrian i Dori? :*
Ide spac. Zmeczona jestem.
Ale ogolnie pozytywnie nastawiona...

Bye. :*

czwartek, 3 maja 2012

No idea.

Nie zastanawiacie sie czasem nad tym, czy osoba, ktora znacie od dziecka, jest rzeczywiscie ta wlasnie osoba.
Bo wczoraj wlasnie doswiadczylam tego!
Na szczescie byla to mila niespodzianka! :)
Dziekuje za ta rozmowe i za te wszystkie slowa, ktore od Ciebie uslyszalam! :* moze na zewnatrz jestes cholernym dupkiem ale gdzies w glebi jest wlasnie osoba, ktora wczoraj poznalam. :*
Majowka idzie bardzo dobrze. :)
Tylko dzisiaj troche lipa wyszla z Dorotka. :(
Ale co poradzic?

Jak zwykle pisze z komorki, wiec rozpisywac sie za bardzo nie bede...
Najbardziej chce wakacji.!.! Teraz tylko na to czekam...
Cos czuje, ze beda jakies inne niz zwykle... mam nadzieje, ze nie mam zlego przeczucia. :)
To ide spac, bo jutro rano na zakupki..trzeba na jakies ubrania mame namowic. ^^

A z rodzicami (szczegolnie z mama) coraz gorzej sie dogaduje. :/ tak bardzo sie oddalilsymy. ! W sumie z cala rodzina...
Nie jest tak jak kiedys...
Ja jestem starsza, a do nich chyba to jeszcze nie dotarlo...
Kiedys sie przekonaja...i moge obiecac, ze w bardzo bliskiej przyszlosci! :)
Dobranoc. ;*

wtorek, 1 maja 2012

Majowka. :)

No to co zaczynamy obijanie sie, grillowanie i spotykanie sie z przyjaciolmi?
Dzisiaj grill z dziewczynami z tancow..!  Jutro urodziny Angelki, a moze w czwartek rowerami sie gdzies wybierzemy? Hmmm.... szkoda ze to tylko jeden tydzien, ale lepsze to niz nic.
Ale tak malo zostalo do wakacji...ze jakos to przezyje..!
Ogolnie pozytywnie jestem nastawiona. :p

Bye. :*
Milego weekendu! :*
Bawcie sie dobrze!!!