I psikuss! ;)
Nie ma miejsce już w kinie dla mnie, więc bez łaski nie zaszczycę ich moją obecnością. Pfff...
Hahaha.
A Asieńka dzisiaj do Wrocławia pojechała ;(( Foszek.
A jutro Fokusik, w piątek pizza, w sobotę mega dzień ^^ a potem nie wiem.
I kiedy tu wszystko ogarnąć? ;(
Dzisiaj było OK.
Oby więcej takich okejowych dni. Na prawdę, byłoby o wiele łatwiej.
Muah Muah ;*
środa, 31 października 2012
poniedziałek, 29 października 2012
Leaving fast. As fast as possible.!
Jakie to jest dziwne, że widzisz człowieczka na co dzień, myślisz, że mniej więcej go znasz, a tak na prawdę, jego życie wygląda zupełnie inaczej.
Po zamknięciu się w pokoju, włączeniu muzyki wszystko nagle ucieka. I zostaje się sam ze sobą.
Wszystko się zmienia.
Gdybym nie była sobą, pewnie nie domyśliłabym się, że taka osoba, z pozoru nieśmiała, pomocna, miła, grzeczna może robić takie rzeczy, mieć takie "cudowne" myśli, po prostu być w ogóle innym człowiekiem.
Sama siebie zaczynam przerażać.
To wszystko jest takie....przytłaczające.
Żebym miała jedno życzenie?
Kiedyś było to cholernie ciężkie dla mnie pytanie, dzisiaj pragnę tylko jednej rzeczy, jednego stanu.! Dziwne, bo niby nic, a żeby to było takie łatwe...
Wspierać innych.
Dołować sama siebie.
To jest właśnie najgorsze. Bo innym potrafię poprawić nastrój, nastawić pozytywnie. A siebie nawet nie próbuję, bo po prostu nie mam na to ochoty, siły, może i nawet potrzeby!
A najgorsze co może być to zazdrość. Cholernie mnie dobija. I to od najbliższych dla mnie osób.
WYJECHAĆ Z TEGO MOJEGO POPIERDOLONEGO MIASTECZKA I ZACZĄĆ ŻYCIE OD NOWA! OD SAMEGO POCZĄTKU...MOŻE COŚ BY SIĘ ZMIENIŁO.
SZYBCIEJ MATURY. SZYBCIEJ STUDIÓW. SZYBCIEJ SZYBCIEJ SZYBCIEJ TEGO WSZYSTKIEGO! POZNAĆ NOWYCH LUDZI, NOWE OTOCZENIE I ŚRODOWISKO I WYLECZYĆ SIĘ Z TYCH PROBLEMÓW PSYCHICZNYCH!!! ZNALEŹĆ SWOJE MIEJSCE NA TEJ ZIEMI.
Po zamknięciu się w pokoju, włączeniu muzyki wszystko nagle ucieka. I zostaje się sam ze sobą.
Wszystko się zmienia.
Gdybym nie była sobą, pewnie nie domyśliłabym się, że taka osoba, z pozoru nieśmiała, pomocna, miła, grzeczna może robić takie rzeczy, mieć takie "cudowne" myśli, po prostu być w ogóle innym człowiekiem.
Sama siebie zaczynam przerażać.
To wszystko jest takie....przytłaczające.
Żebym miała jedno życzenie?
Kiedyś było to cholernie ciężkie dla mnie pytanie, dzisiaj pragnę tylko jednej rzeczy, jednego stanu.! Dziwne, bo niby nic, a żeby to było takie łatwe...
Wspierać innych.
Dołować sama siebie.
To jest właśnie najgorsze. Bo innym potrafię poprawić nastrój, nastawić pozytywnie. A siebie nawet nie próbuję, bo po prostu nie mam na to ochoty, siły, może i nawet potrzeby!
A najgorsze co może być to zazdrość. Cholernie mnie dobija. I to od najbliższych dla mnie osób.
WYJECHAĆ Z TEGO MOJEGO POPIERDOLONEGO MIASTECZKA I ZACZĄĆ ŻYCIE OD NOWA! OD SAMEGO POCZĄTKU...MOŻE COŚ BY SIĘ ZMIENIŁO.
SZYBCIEJ MATURY. SZYBCIEJ STUDIÓW. SZYBCIEJ SZYBCIEJ SZYBCIEJ TEGO WSZYSTKIEGO! POZNAĆ NOWYCH LUDZI, NOWE OTOCZENIE I ŚRODOWISKO I WYLECZYĆ SIĘ Z TYCH PROBLEMÓW PSYCHICZNYCH!!! ZNALEŹĆ SWOJE MIEJSCE NA TEJ ZIEMI.
niedziela, 28 października 2012
Brawo.
Mhm.
Chciałabym Ci podziękować mamusiu, że odnowiłaś we mnie potrzebę robienia, czegoś z czym dawno skończyłam. Zobaczymy czy za kilka miesięcy, kiedy WSZYSTKO się zmieni, Ty dalej będziesz miała takie samo zdanie.
Bo coś mi się wydaję, że już wtedy nie powiesz, że żałujesz, że to powiedziałaś, bo i tak nic nie zmienisz. Będzie już za późno. I tym razem nikt mnie nie uratuje.
Chcę odejść.
I chyba świetnie mi idzie dążenie do tego.!
Tylko jednej rzeczy jak do tej pory nie spróbowałam - *******
__________
A pozytywna rzecz?
Myślałam, że jakaś jest, bo może i była, ale teraz już to wszystko zniknęło. Cała pozytywna energia odleciała, gdzieś daleko.
A ten szczery uśmiech - nie pojawi się szybko.
` Bo najgorsze co można usłyszeć to właśnie te słowa!
Chciałabym Ci podziękować mamusiu, że odnowiłaś we mnie potrzebę robienia, czegoś z czym dawno skończyłam. Zobaczymy czy za kilka miesięcy, kiedy WSZYSTKO się zmieni, Ty dalej będziesz miała takie samo zdanie.
Bo coś mi się wydaję, że już wtedy nie powiesz, że żałujesz, że to powiedziałaś, bo i tak nic nie zmienisz. Będzie już za późno. I tym razem nikt mnie nie uratuje.
Chcę odejść.
I chyba świetnie mi idzie dążenie do tego.!
Tylko jednej rzeczy jak do tej pory nie spróbowałam - *******
__________
A pozytywna rzecz?
Myślałam, że jakaś jest, bo może i była, ale teraz już to wszystko zniknęło. Cała pozytywna energia odleciała, gdzieś daleko.
A ten szczery uśmiech - nie pojawi się szybko.
` Bo najgorsze co można usłyszeć to właśnie te słowa!
No to zaczynamy niedzielkę <3
Zapowiada się ciężko.
Zaraz śniadanko, potem sobie się pouczę z biologii, chemii, historii, angielskiego szkolnego i dodatkowego, potem pójdę z moją kochaną Dżastusią na salę na 2 godziny, żeby układać solówencję. Czy coś jeszcze ? Chyba nie.
Ogólnie się wkurwiam na pogodę. Śnieg? o.O . !! WHY?? szybciej wiosny, co tam, że zima nawet się "nie zaczęła".
Wczoraj zajebisćie spędzony dzień z Dżastą. Nigdy więcej w taką pogodę rowerem do biedronki. NIGDY!
Ognisko, które odbyło się w piątek też nie najgorsze. Tylko również zimno.
A ja się wciąż zastanawiam czy ty się odezwiesz? -,-
Tylko pamiętaj, że ja też nie będę już wtedy taka sama. !
aaa. nie mam co pisać brak weny twórczej. ;/
Wczoraj wieczorem uczyłam się cricketsa, obracania się na głowie, sprężynki i jakiegoś tam dziwnego wyskoku. Powiem, że nie najgorzej. ;) Teraz tylko dopracować i będzie zajebiście, powiedzmy.
Nienawidzę mieć mieszanych uczuć. Wtedy oczywiście obiecuje w szczęściu, a decyduje w złości. A potem lipa z tego wszystkiego wychodzi.
I teraz mam trudny wybór. Obie propozycje są zajebiste. Ale pewnie będę chciała zostać. I nigdzie nie jechać!
Zapowiada się ciężko.
Zaraz śniadanko, potem sobie się pouczę z biologii, chemii, historii, angielskiego szkolnego i dodatkowego, potem pójdę z moją kochaną Dżastusią na salę na 2 godziny, żeby układać solówencję. Czy coś jeszcze ? Chyba nie.
Ogólnie się wkurwiam na pogodę. Śnieg? o.O . !! WHY?? szybciej wiosny, co tam, że zima nawet się "nie zaczęła".
Wczoraj zajebisćie spędzony dzień z Dżastą. Nigdy więcej w taką pogodę rowerem do biedronki. NIGDY!
Ognisko, które odbyło się w piątek też nie najgorsze. Tylko również zimno.
A ja się wciąż zastanawiam czy ty się odezwiesz? -,-
Tylko pamiętaj, że ja też nie będę już wtedy taka sama. !
aaa. nie mam co pisać brak weny twórczej. ;/
Wczoraj wieczorem uczyłam się cricketsa, obracania się na głowie, sprężynki i jakiegoś tam dziwnego wyskoku. Powiem, że nie najgorzej. ;) Teraz tylko dopracować i będzie zajebiście, powiedzmy.
Nienawidzę mieć mieszanych uczuć. Wtedy oczywiście obiecuje w szczęściu, a decyduje w złości. A potem lipa z tego wszystkiego wychodzi.
I teraz mam trudny wybór. Obie propozycje są zajebiste. Ale pewnie będę chciała zostać. I nigdzie nie jechać!
sobota, 27 października 2012
Just let it go.
Jestem chamska? True.
Jestem szczera? True.
Po prostu jestem sobą.
Nie zawsze będę się podporządkowywała. Po prostu mam już tego dość.
....
Uwielbiam osoby, które potrafią mnie zrozumieć. Po prostu wiedzą co mi jest, wiedzą, na kim mi zależy, wiedzą wszystko tylko po spojrzeniu. Doskonale wiedzą, że nie umiem mówić o swoich uczuciach, a jakimś sposobem udaje im się wyciągnąć ze mnie te wszystkie emocje. ;)
A tym, którzy myśleli, że wiedzą coś o mnie, a potem sobie się po prostu poddali, po trudnej sytuacji, serdecznie dziękuję, że dowiedziałam się na kim na prawdę mogę polegać.
Wiele się teraz zmieni..
...
Wiesz co?
Wkurwia mnie ten stan, że wiem, że mi zależy, wiem, że Tobie zależy, a żadne z nas nie może zrobić pierwszego kroku.
I have had enough!
...
A ja się cieszę, że kiedy patrzę w lustro to widzę szczery uśmiech.
Ten dzień zmienił tak na prawdę wszystko! ;) <3
J. ;*** <3 Dziękuję!
Jestem szczera? True.
Po prostu jestem sobą.
Nie zawsze będę się podporządkowywała. Po prostu mam już tego dość.
....
Uwielbiam osoby, które potrafią mnie zrozumieć. Po prostu wiedzą co mi jest, wiedzą, na kim mi zależy, wiedzą wszystko tylko po spojrzeniu. Doskonale wiedzą, że nie umiem mówić o swoich uczuciach, a jakimś sposobem udaje im się wyciągnąć ze mnie te wszystkie emocje. ;)
A tym, którzy myśleli, że wiedzą coś o mnie, a potem sobie się po prostu poddali, po trudnej sytuacji, serdecznie dziękuję, że dowiedziałam się na kim na prawdę mogę polegać.
Wiele się teraz zmieni..
...
Wiesz co?
Wkurwia mnie ten stan, że wiem, że mi zależy, wiem, że Tobie zależy, a żadne z nas nie może zrobić pierwszego kroku.
I have had enough!
...
A ja się cieszę, że kiedy patrzę w lustro to widzę szczery uśmiech.
Ten dzień zmienił tak na prawdę wszystko! ;) <3
J. ;*** <3 Dziękuję!
czwartek, 18 października 2012
Myself.
Tak.! W końcu się przekonałam, że miałam kur** rację.
Od dzisiaj słucham tylko i wyłącznie własnego zdania, własnych myśli i postanowień.
W tym roku, zrobiłam dokładnie tak jak rok temu, czyli posłuchałam innych, postanowiłam dalej w tym brnąć. Żałuje. I to cholernie. Mogłam 30.07.2012r. zakończyć tą przygodę, dokładnie tak, jak chciałam. Ale nie. Głupiutka Klaudynka posłuchała innych ludzi i oczywiście się na tym przejechałam. Wszystko byłoby łatwiejsze. I to bardzo..!
A co do solówki? - Pierdolę! Zależało i to cholernie - teraz już mam na to wyjebane. Nawet nie wiem, czy ją zrobię. I niech inni mówią, co sobie chcą, na prawdę mnie to już obchodzić nie będzie. Taka prawda - po prostu zbyt często robię to, na co nie mam ochoty.
tak czy siak już są poszczególne osobniki wybrane, teraz tylko kwestia formalna. Mam to w dupie. I tyle na ten temat.
_________________________
Zaczynam czuć te oddalanie się? Oczywiście. Z każdą osobą. Z każdym dniem coraz dalej.
Nie chcę mi się. Po prostu nie mam ochoty sama siebie oszukiwać, że pasuję. Tyle.
_________________________
Weekend. Ja + moje łóżeczko i jakieś filmy. ! Tak właśnie zmarnuję swój weekend. Nie mam na nic ochoty po dzisiejszym dniu.
` Każdy człowiek jest konkurencją dla innego człowieka.!
niestety!
A i chyba pora zmienić priorytety w życiu.
A dlaczego znowu zaczęłam pisać? Bo tylko tu mogę być szczera do bólu, a zarazem tajemnicza. Hahah xD.
Od dzisiaj słucham tylko i wyłącznie własnego zdania, własnych myśli i postanowień.
W tym roku, zrobiłam dokładnie tak jak rok temu, czyli posłuchałam innych, postanowiłam dalej w tym brnąć. Żałuje. I to cholernie. Mogłam 30.07.2012r. zakończyć tą przygodę, dokładnie tak, jak chciałam. Ale nie. Głupiutka Klaudynka posłuchała innych ludzi i oczywiście się na tym przejechałam. Wszystko byłoby łatwiejsze. I to bardzo..!
A co do solówki? - Pierdolę! Zależało i to cholernie - teraz już mam na to wyjebane. Nawet nie wiem, czy ją zrobię. I niech inni mówią, co sobie chcą, na prawdę mnie to już obchodzić nie będzie. Taka prawda - po prostu zbyt często robię to, na co nie mam ochoty.
tak czy siak już są poszczególne osobniki wybrane, teraz tylko kwestia formalna. Mam to w dupie. I tyle na ten temat.
_________________________
Zaczynam czuć te oddalanie się? Oczywiście. Z każdą osobą. Z każdym dniem coraz dalej.
Nie chcę mi się. Po prostu nie mam ochoty sama siebie oszukiwać, że pasuję. Tyle.
_________________________
Weekend. Ja + moje łóżeczko i jakieś filmy. ! Tak właśnie zmarnuję swój weekend. Nie mam na nic ochoty po dzisiejszym dniu.
` Każdy człowiek jest konkurencją dla innego człowieka.!
niestety!
A i chyba pora zmienić priorytety w życiu.
A dlaczego znowu zaczęłam pisać? Bo tylko tu mogę być szczera do bólu, a zarazem tajemnicza. Hahah xD.
niedziela, 14 października 2012
Good. Bad. Lazy.
Najłatwiej byłoby teraz wziąć czekoladę, położyć się na łóżko i oglądnąć jakiś film.
Stwierdzając przy tym, że pieprzę ten cały rok taneczny, wszystkie układy, warsztaty itp.
Tylko, że tak zrobiłabym kiedyś. Dzisiaj - zdecydowanie nie.
Po prostu pracować dwa razy ciężej i tyle.
W końcu do tego doszłam.
_____
Mam problem z mówieniem o uczuciach, z ukrywaniem tych uczuć, wiem to doskonale.
Tylko, że nie zawsze muszę być szczęśliwa z całego życia, nie zawsze muszę chodzić z przyklejonym uśmiechem. Po prostu czasem zaczyna za bardzo wkurzać to wszystko.
I tu kolejny fakt . Nie zawsze muszę mówić innym o co mi chodzi, czasami chciałabym zachować to wszystko po prostu dla siebie i tyle. Jakbym chciała powiedzieć, to sama bym się otworzyła.
Tylko, że teraz to nie będzie takie proste...
_____
Jutro zwolniona z lekcji, bo tańczymy w szkole.
Wczorajsze warsztaty całkiem sympatyczne. Po prostu jest ciężko, ale nic na to nie poradzę, w sumie nawet nie chcę. Mi to pasuje. Trzeba wziąć się w końcu do pracy, a będzie dobrze.!
Na obiadzik kartacze, a potem pewnie wezmę się za solóweczkę albo powtarzanie 3 układów, których się wczoraj nauczyłyśmy. Chyba pobiłam rekord. ;)
I jutro niestety też pierwsze zajęcia w Britishu. Fuck. Tak mi się nie chce.
Bye ;)
Stwierdzając przy tym, że pieprzę ten cały rok taneczny, wszystkie układy, warsztaty itp.
Tylko, że tak zrobiłabym kiedyś. Dzisiaj - zdecydowanie nie.
Po prostu pracować dwa razy ciężej i tyle.
W końcu do tego doszłam.
_____
Mam problem z mówieniem o uczuciach, z ukrywaniem tych uczuć, wiem to doskonale.
Tylko, że nie zawsze muszę być szczęśliwa z całego życia, nie zawsze muszę chodzić z przyklejonym uśmiechem. Po prostu czasem zaczyna za bardzo wkurzać to wszystko.
I tu kolejny fakt . Nie zawsze muszę mówić innym o co mi chodzi, czasami chciałabym zachować to wszystko po prostu dla siebie i tyle. Jakbym chciała powiedzieć, to sama bym się otworzyła.
Tylko, że teraz to nie będzie takie proste...
_____
Jutro zwolniona z lekcji, bo tańczymy w szkole.
Wczorajsze warsztaty całkiem sympatyczne. Po prostu jest ciężko, ale nic na to nie poradzę, w sumie nawet nie chcę. Mi to pasuje. Trzeba wziąć się w końcu do pracy, a będzie dobrze.!
Na obiadzik kartacze, a potem pewnie wezmę się za solóweczkę albo powtarzanie 3 układów, których się wczoraj nauczyłyśmy. Chyba pobiłam rekord. ;)
I jutro niestety też pierwsze zajęcia w Britishu. Fuck. Tak mi się nie chce.
Bye ;)
środa, 3 października 2012
Never gonna be the same.
Myślałam, że tym razem będzie inaczej...
Jest gorzej niż przedtem.
Głupia nadzieja...
Coś niby miało się zmienić? Słowa rzucane na wiatr. Nigdy nic nie znaczyły i znaczyć nie będą.
W sumie po co? Niedługo tak czy siak będzie koniec. Koniec wszystkiego.
Miało być na wieczność?
też tak myślałam, nawet w to uwierzyłam.
Zawsze są przeszkody, których niestety obejść nie mogę, mimo że chciałabym, nie dam rady!!.
Lepiej może jeżeli szybciej się zakończy, potem będzie jeszcze gorzej.
Będzie bardziej bolało.
` Cause even the strongest feelings sometimes fall apart.
Zauważyłam, że straciłam, wiele ważnych dla mnie osób, i wciąż tracę...
Jest gorzej niż przedtem.
Głupia nadzieja...
Coś niby miało się zmienić? Słowa rzucane na wiatr. Nigdy nic nie znaczyły i znaczyć nie będą.
W sumie po co? Niedługo tak czy siak będzie koniec. Koniec wszystkiego.
Miało być na wieczność?
też tak myślałam, nawet w to uwierzyłam.
Zawsze są przeszkody, których niestety obejść nie mogę, mimo że chciałabym, nie dam rady!!.
Lepiej może jeżeli szybciej się zakończy, potem będzie jeszcze gorzej.
Będzie bardziej bolało.
` Cause even the strongest feelings sometimes fall apart.
stare jak świat. a tyle wspomnień. tyle myśli.
zdjęcie pod tytułem : "Pożegnanie. Odejście".
Czasami chciałabym odejść, zapomnieć.
Zauważyłam, że straciłam, wiele ważnych dla mnie osób, i wciąż tracę...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
