poniedziałek, 31 grudnia 2012

Sylwester - koniec 2012 !! ;O



Aż ciężko uwierzyć, że dokładnie rok temu siedziałam u Asi, przygotowywałam się do Sylwestra, w którym miałam powitać rok 2012. A teraz? ;o
Nawet nie wiem kiedy to wszystko tak zleciało.
I jak zwykle zrobiłam sobie dobre i złe momenty tego roku.
W tamtym roku napisałam na swoim starym blogu : „Rok 2011 był najprawdopodobniej najgorszym, najdziwniejszym, najsmutniejszym, najbardziej zakręconym rokiem mojego życia” A teraz napiszę :
Rok 2012 był najprawdopodobniej najlepszym, najśmieszniejszym, najbardziej cudownym, najweselszym rokiem mojego życia.
Może zacznę od dobrych? A dziwne, bo pierwszy raz jest ich więcej niż złych, chyba że o czymś zapominam ;)
W tym cudownym roku byłam na obozie tanecznych (swoim pierwszym), gdzie naprawdę dużo się nauczyłam, były momenty, w których załamywałam się i ledwo co psychicznie wyrabiałam (dużo takich chwil), ale nie zaliczam tego do złych. Dlaczego? Bo wiem, że każda chwila tam nauczyła mnie czegoś nowego, każda łza nauczyła mnie walczyć o każde marzenie, a każdy ból mięśni uświadamiał mi jaki to był wysiłek dla mnie, ale nie poddałam się aż do samego końca. ! A S. nie musi tego wiedzieć, wystarczy, że ja wiem o tym jak bardzo się starałam. !
Drugim takim wyjazdem był biwak klasowy, gdzie pierwszy raz nasza klasa była tak zgrana i to był pierwszy wyjazd klasowy, który mi się podobał .!
Pojawiła się również nowa osoba w moim życiu – Karol, z którym mam nadzieję, że będzie coś więcej niż znajomość. Co tam że codziennie mnie wkurza ;p Ale nie byłoby to ciekawe, gdyby wszystko było idealne. 
Skoro już zaczęłam o osobach, więc na pewno mam lepszy kontakt z wieloma osobami. Szczególnie z Emilką, Martyną, Asią i Dżastą. ;)
Teraz wakacje 2012 – najlepsze w moim życiu! Wszystkiego oczywiście nie wypiszę, ale to co najbardziej zapamiętałam : moje 17 urodziny,  wyjazd do Holandii, Niemiec i Belgii, ten właśnie obóz, oczywiście wszystkie nocki (ale to co roku są )
W końcu zmieniłam stosunek sama do siebie. Zaczęłam bardziej wierzyć w swoje możliwości i widzieć też optymistyczne strony wszystkiego,  a nie jak zwykle tylko pesymistyczne. Przekonałam się, że jestem silna w swoich postanowieniach i jak naprawdę będę chciała to dam radę ze wszystkim! Dotrzymałam swojej obietnicy . 2 czerwca napisałam : „Jestem zdeterminowana. A jeżeli nie dotrzymam tej obietnicy będę wiedziała, że nie nadaję się do tego wszystkiego! Będę wiedziała, że jestem słaba” – chodziło tu o to, żeby nie poddać się z tańcem i tego nie zrobiłam. Więc to co sobie obiecałam, dotrzymałam. ;)
Z tańcem – sama nawet zauważyłam, że jestem nawet o trochę lepsza. I przeżyłam swój najlepszy występ w Grajewie 3 czerwca ;) I odważyłam się zatańczyć przed szkołą, oczywiście z zespołem, ale jednak z moją osobowością to jest coś !
Doskonale też pamiętam wyjazd do Białego z S. i Dżastusią. Wtedy oglądać, w 2013 to my będziemy występować .
I teraz co ostatnio było : uratowanie tego pieska z Martyną. Hesik hesik. Ciekawe co z nim dalej będzie ;(
No i teraz niestety trzeba zrównoważyć :
Najgorsze co mogło być to uzależnienie się. Nie mogę napisać od czego, bo jak ktoś przeczyta to będzie źle. ;( Ale od nowego roku rzucam. . . jedno z postanowień.
I jak co roku… stracenie kilku ważnych dla mnie osób. Ale taka jest kolej rzeczy. Nic na to już nie zrobię. Nie mam siły .
Chciałam w tym roku odnaleźć swój cel i swoje prawdziwe „ja” – niestety ani tego ani tego nie udało mi się znaleźć. Może 2013 będzie dla mnie pocieszeniem i w końcu zakończę szukanie. ;p
Kłamstwo przychodzi dla mnie coraz łatwiej – nie tylko dla rodziców, ale także dla najbliższych osób.  Nawet już sama zaczynam siebie okłamywać. ;/ i zaczynam wierzyć w to co sobie wmawiam.
A tak jeszcze wracając do najlepszego występu … to również przeżyłam najgorszy. ;p W bursie dla tych *****. ^^ .
Może i było tych momentów więcej…ale naprawdę przez cały rok ciężko wszystko pamiętać.
Mimo wszystko będę dobrze wspominać rok 2012. Każda chwila, nie ważne czy dobra czy zła, nauczyła mnie czegoś o świecie, w którym żyję na co dzień.  Każdy dzień nauczył mnie walczyć o swoje, być silniejszą. Każda osoba, która odeszła nauczyła mnie bardziej uważać na przywiązywanie się do ludzi, pokazała mi, kto jest ze mną na zawsze a kto tylko w dobrych momentach. Wszystko co przeżyłam w tym roku przyczyniło się do tego jaka teraz jestem.
I za wszystkie chwile, radosne, smutne, śmieszne, dziwne dziękuję . ;*
I dziękuję wszystkim, którzy ze mną wytrzymali przez ten rok i za wszystkie wspomnienia, które będę miała dzięki Wam :
Martyna, Emilka, Asia, Monika, Dżasta, Kasia, Malinka i ogólnie ogniskowicze (może nie są to NAJLEPSZE wspomnienia, ale są ), Ania, Justyna H.
To są chyba najważniejsze dla mnie w tej chwili osoby, dzięki którym dalej mam siłę iść do przodu. 

A teraz zostało mi tylko życzyć Wam
UDANEGO SYLWESTRA I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.
Aby ten kolejny był jeszcze lepszy.
Patrzę optymistycznie na przyszłość i udowodniłam sobie, że to ode mnie zależy jaki to będzie rok!!
Spełnijcie swoje marzenia i postanowienia w Nowym Roku. Ja mam nadzieję, że ja dam radę! ;***

niedziela, 30 grudnia 2012

Połowinki

Nie ma to jak dotrzymanie słowa. 
A może i lepiej? ! 
Tylko teraz błagam, żeby Martyny mama się zgodziła. 
No to postawiłeś mnie w niezłej sytuacji. Dziękuję Ci bardzo!

Szykuje się "cudowny" Sylwester. A już myślałam, że wszystko będzie idealne... 
Niestety nigdy tak nie ma...przynajmniej nie w moim życiu ;/
 


Nomination ;))

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez http://iitiismyliife.blogspot.com ^^
Na prawdę nie wiem co to jest, ale jakoś to będzie . 


A tutaj są zasady :
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla bloggerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która Cię nominowała) oraz zadajesz im 11 pytań.


 

Pytanka : 
1. Jak zaczęła się wasza przygoda z blogowaniem ?
-  kilka lat temu nie miałam komu niektórych rzeczy z mojego życia powiedzieć, więc chciałam jakoś to z siebie "wydusić" i tak to się zaczęło ;p 

2. Dlaczego właściwie zaczęłyście blogować ?
- tak jak w 1. Chciałam się pozbyć tego wszystkiego, czego nie mogłam powiedzieć nikomu. ;) 

3. Skąd nazwa waszego bloga? 
- uwielbiam język francuski i uwielbiam czerwone grejpfruty, więc sobie przetłumaczyłam i tak jakoś mi się spodobało.

4. Zarabiacie na blogu? 
- Nie. 

5. Jakie blogi czytacie i które są waszymi ulubionymi ?
- najbardziej lubię blogi, w którym ktoś opisuje swoje życie i uczucia ;)

6. Ile już blogujecie? 
- coś około 4 lat.

7. Dlaczego wybrałyście blogspota?

- wcześniej miałam już na innych portalach, ale najbardziej mi się spodobało tutaj, a do tego jak nie mam komputera przy sobie, to zawsze mogę z telefonu napisać notkę przez aplikację.

8. Macie zwierzątko ?
- już teraz niestety nie ;(

9. Mieszkacie we wsi czy w mieście ?
- w mieście 

10. Ulubiona marka kosmetyków ?
- Maybelline

11. Ulubiony sklep ?

- New Yorker. <3 

A ja nominuję :
1. http://lexiflesh.blogspot.com/
2. http://letmeloveyou1.blogspot.com
3. http://violettxq.blogspot.com
4. http://karoo-blog.blogspot.com
5. http://pleaseflyawaywithme.blogspot.com
6. http://wzsom.blogspot.com
7. http://rubberounicorn.blogspot.com
8. http://buckleries.blogspot.com
9. http://coockiness.blogspot.com
10. http://fotografiaamtorska.blogspot.com
11. http://anita-o-wszystkim-czyli-niczym.blogspot.com

Moje pytania :
1. Skąd wzięła się wasza nazwa bloga?
2. Ulubiona pora roku i dlaczego?
3. Jakie święto najbardziej lubicie?
4. Wasze największe osiągnięcie?
5. Ulubiona potrawa?
6. Z jakiej strony internetowej najczęściej korzystasz?
7. Jak spędzasz wolny czas?
8. Twoja najlepsza przyjaciółka/najlepszy przyjaciel?
9. Czego najbardziej się boisz?
10. Ile mieliście już blogów?
11. Dlaczego napisaliście swoją pierwszą notkę, co was do tego skłoniło ?? 
;p
______________________________________________________________

Nudziłam się to sobie poszukałam jakichś blogów, zaobserwowałam kilka. ;p

+ powoli robię dobre i złe momenty 2012 roku ;p
Nie mogę sobie kilku rzeczy przypomnieć.. Jutro pewnie dodam przed 7, bo potem Białystok z Martynką <3 Zakupki ;p
A wieczorem ... SYLWESTER! W końcu! <3

sobota, 29 grudnia 2012

Doggy. ;(

Ciężki dzień . 
o 12 wyjście z domu do miasta zobaczyć do której w Sylwestra są sklepy czynne i obczaić ceny. 
Potem idąc do mnie zauważyłyśmy z Martyną pieska, malutkiego, słodkiego na ulicy, najwyraźniej ktoś go porzucił, bo był strasznie nie zadbany. 
To poczekałyśmy na przystanku, może ktoś by szukał. Ale niestety . . . 
Rodzice też się nie zgodzili zatrzymać dopóki ktoś by się zaopiekował.
Poszłyśmy do sklepu i tam jakaś babka powiedziała, żeby iść na komendę policji i tam o jakiś numer poprosić.
To poszłyśmy, (pierwsza wizyta na komendzie. haha ) i dostałyśmy ten numer, ale niestety trzeba było dojechać 5 km do tego weterynarza, który potem oddaje do schroniska, albo czekać do 19 i to może by zabrał. 
Na szczęście o 18.30 już przyjechał. 
I tak właśnie skończył się mój dzień . 
ponad 5 godzin siedziałyśmy z tym pieskiem, bo przecież go nie zostawimy  ;((

Wiadomo, że to niezbyt dobre rozwiązanie, ale lepsze niż to, żeby marznął na dworze. 

A morał z tego? Ludzie są bez serca. Po co brać psa, którego potem się wyrzuca? 
Ogólnie ludzie są dwulicowi, fałszywi i zbyt często odchodzą, a pieski są wierne, lojalne i zostaną do końca. I o.O .

+ potrzebowałyśmy kogoś z samochodem, żeby nas zawiózł...mhm taaa jasne. Trzeba liczyć tylko i wyłącznie na siebie. ;/ 
Świat....



 to jest właśnie ten piesek ;(( 
chciałyśmy na fejsa wstawić i wziąć do siebie na ten czas, dlatego są zdjęcia...ale rodzice ;/

piątek, 28 grudnia 2012

Fuckin lost!

Czasami dobrze jest po prostu usiąść, posłuchać piosenki i popłakać. 
Bo tylko jedna piosenka jest w stanie wywołać zarazem uśmiech jak i łzy. 
Piosenka, dzięki której mam tyle wspomnień. I dobrych i złych. Dzisiaj dopiero sobie przypomniałam o niej. 
;( 


Owszem.... Może i Miley Cyrus. Ale na tej piosence wychowałam się. Moje całe dzieciństwo <3 
Idealnie opisuje tyle rzeczy. !!!
 Jeszcze pamiętam siedzenie w moim pokoju z jedną osobą i gadanie o Miley i uczenie się tańca z filmu, zgadywanie piosenek, marzenie o poznaniu jej i Hilary Duff, rozmawianie o przyszłości...
Wszystko minęło tak szybko. 
Mimo wszystko będę dobrze wspominać to wszystko co było, bo za dużo razem przeżyłyśmy. 
` Yesterday's gone
We gotta keep moving on!! 

____________________________________

 Ogólnie wszystko coraz szybciej mija. 
Zaczynam powoli zastanawiać się, czy tak na prawdę chce to zostawić tak szybko. 
 ` Memories I'll always save. 
Przeraża mnie to wszystko. A nie chce nikomu mówić o swoich uczuciach. Po prostu nie jestem do tego przyzwyczajona. Wolę jak zwykle sama ze wszystkim radzić. A potem ledwo co wstawać po upadku. ;(
Gdybym tylko umiała...gdyby ktoś mnie nauczył.... 
Mam tyle osób, które wiem, że by mi pomogły. Ja potrzebuję jednej osoby, która wiem, że dałaby radę coś w tej sprawie zrobić.!
;(
__________________________________

Chciałam napisać jakąś wesołą notkę po Świętach. niestety nie wyszło. 
Wieczór? Pełen łez, wspomnień i bólu. To właśnie teraz zaczynam być prawdziwa. 

Potrzebuję teraz TWOJEJ pomocy. 
ale już jej nie będzie. 

Czasami trudno iść do przodu i cały czas myśleć optymistycznie podczas gdy przypomina się przyszłość, którą niezbyt dobrze się wspomina. 

______________________________________________________
` Czasami lepiej jest po prostu odpuścić. Skoro tak się skończyło - nie było innej opcji.

` Nie wierzę w przypadki. Wierzę w przeznaczenie!!!!!! <3 

 + Szybciej Sylwestra.!!! 
+ Szybciej Białegostoku z Martyną! <3
I zaraz szykuje się podsumowanie 2012 roku. ;) zobaczymy co to wyjdzie.   

a i zapomniałam : Zbyt często i łatwo przywiązuję się do ludzi, a potem przez nich cierpię ;(

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Christmas !


Ta piosenka idealnie opisuje Święta. 
Życzę Wam wszystkim wesołych, ciepłych, rodzinnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia.
Żeby każde nowe marzenie Wam się spełniło.
Żebyście mieli każdego dnia siłę, żeby iść dalej do przodu.
Bogatego Mikołaja, dobrego jedzonka na stole, żebyście dostrzegli magię tego cudownego okresu. 

A mój tata mówi, żebym napisała Wesołego Jajka ;p 

Ganglajamaja Stala ;p (wersja Gangam Style mojego tatuśka) ;p

A dla mnie? Te święta są lepsze niż poprzednie. 
Bez łez i żadnych przykrych wydarzeń. 
Na prawdę jest inaczej. 

Teraz idziemy robić do końca jedzonko. 

Jeszcze raz Wesołych Świąt!! <3

✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫✫

 Więcej napiszę po kolacji wigilijnej. 
Smacznego Everyone! ;**

sobota, 22 grudnia 2012

Narka.

Tak łatwo Ci to przyszło? Luz. 
Żegnaj. 

Almost Christmas

Poprzednia notka - zajebista ;) Wiem. 
Taka tam Asia i Ola . Jakie z Was twórcze osóbki. 
;*



Coraz bliżej święta ;p 
Dziwnie tak. 
Ale już prezenty kupione. 
Choinka ubrana.
Teraz tylko czekamy na przyjazd taty i na jedzonko i wszystko będzie gotowe ;)

____________

Jednak ta magia pozostaje. Ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy spędza się ten okres z odpowiednimi ludźmi ; * 
Jest dobrze i mam nadzieję, że nikt mi tego nie spieprzy. ;** 

____________

Czasami tracimy tą więź z ludźmi, którzy są dla nas wszystkim - ale mimo wszystko przyjaźń zawsze zostanie przyjaźnią, miłość zawsze miłością, a nienawiść zawsze nienawiścią. 
Nie ważne co, by się działo zawsze pamiętamy o tych, którzy są dla nas całym światem! ;** 

Może i okresami jest źle, nie ma żadnego kontaktu, ale jesteś dla mnie NAJWAŻNIEJSZĄ osobą. . . 
Szkoda .

____________

Coś czuję, że ten okres będzie dla mnie szczęśliwy. Liczę na coś magicznego i wiem, że całkiem możliwe, że to się spełni . ;**
Czekamy...

____________________________________________________________________
` Always remember that I'm right here waiting for you ;-*
aaa . dobre stare czasy ;) 
fot. Dżastusia ;*

czwartek, 20 grudnia 2012

Mój dzisiejszy słitaśny dzień okazał się bardzo słitaśny. nie byłam w słitaśnej szkole i kopnęłam słitaśną rzecz pod kredens (to jest słitaśne kłamstwo, bo naprawde to była słitaśna szafka). Przy schylaniu się zobaczyłam swój brzuch i przypomniało mi się że jestem w ciąży ze słitaśną Karolinką. Nie odbyłyśmy jeszcze stosunku płciowego ale usiadłam na krześle gdzie on wczesniej siedział dlatego nie jestem pewna czy to jego dziecko. Byłam już na USG. To słitasna dziewczynka! Zrobiła dziubek do zdjęcia (moja krew) <33. Chciałam dodać zdjęcie na tego bloga ale ksero mi sie zepsuło i nie mogłam wstawic zdj do komputera, bo nie chciałam wstawiać oryginału. Kończę bo dzień dobiega końca. Słitaśnej nocy ;***

_________________


Jeśli mnie nie znasz, nie próbuj zmieniać. Przez Twoje ploty nie będę się zmieniać

sobota, 15 grudnia 2012

Life - it's mine.!

Czasami wydaje nam się, że jest zajebiście, że wszystko idzie zgodnie z myślą. 
No właśnie wydaje się.! 
Jak łatwo jest wszystko spieprzyć jednym wyrazem. 
Bo to, że myślisz, że nie ma w tym nic złego, to nie znaczy, że druga strona to odczuwa. 
Skończyłam . Już tak nie będzie.! Od dzisiaj inaczej patrzę na Ciebie i Twoje słowa. 
Zapamiętaj to sobie.

________________________

A tak poza tym.
Dzisiaj czeka mnie dużo nauki. 
Biologia, Chemia i Historia. Zapewne zacznę i skończę na historii, bo tylko z tego mam ochotę się pouczyć ;p 
We wtorek kręcimy Lipdub'a. ;)
I zaraz święta.

______________________
A właśnie co do świąt. ;/ 
Wkurza mnie to, że nie czuję już tej radości, tej atmosfery, tego szczęścia rodzinnego. Kiedyś to był okres po prostu magiczny, jeden w swoim rodzaju - dzisiaj ? Dzień jak każdy inny oprócz tego, że jest więcej jedzenia i więcej ciast niż zwykle. 
Już odzwyczaiłam się od tego co było kiedyś. Może dlatego nie podoba mi się to co jest teraz ? ;( 
Jest inaczej. I już nic i nikt nie zmieni mojego nastawienia do tego. 

Ale za to chcę mi się sylwestra ! 
Jeżeli wszystko wypali, to będzie najlepszy sylwester w moim życiu.
A i muszę zrobić taką listę rzeczy w 2012 . ;p tak jak rok temu, co pisałam siedząc już u Asi . ;*
Jak to wszystko szybko mija. 
Czuję, że kiedyś będę za tym tęskniła. 
A dzisiaj? Cieszę się, że niedługo koniec, w końcu będę mogła wyjechać. Ale to jeszcze sobie poczekam ;p 

Trzeba w końcu wziąć się za prezenty. Bo potem będzie lipa. ;(

Uczymy się piosenki : 


Bardzo ładny tekst ma ;) Taki pasujący do wszystkiego!

+ cieszę się, że w końcu mamy taki kontakt. Że z dnia na dzień jest coraz lepiej. ;) Takich wieczorów właśnie mi potrzeba! ;**

poniedziałek, 10 grudnia 2012

looking forward.!

optymizm - coś niezbędnego w życiu każdego człowieka!
Tak .
W końcu zaczynam żyć tym przekonaniem. Częściej chodzę uśmiechnięta, jestem bardziej zadowolona z samej siebie i w ogóle jakoś tak lepiej mi się żyje.
Więc jest dobrze.
A tak poza tym :

SZYBCIEJ WOLNEGO! 

i o co tu poprosić rodziców na gwiazdkę? 
idę robić brzuszki, pompeczki i coś tam na nogi ;) 
Bye ; *

_______________

` Lepiej jest umieć niż nie umieć. 
;)
Tak jakoś się przypomniało.

` W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.  

JA CHCĘ SYLWESTRA! I POŁOWINEK!! CHYBA SZYKUJE SIĘ ZAJEBISTE ROZPOCZĘCIE ROKU 2013

boże jak to szybko wszystko mija ;o


niedziela, 9 grudnia 2012

Life - it passes so fast ;/

Zbyt wiele straciłam. Teraz na to nie pozwolę. !

____

Nocka u Martynki, czyli mojej marcheweczki udana ;**
Kocham takie dni! takie noce! takie wszystko.!
Szczególnie jak mnie obrażałaś, a ja nie dałam się!
Chamskość już masz w sobie . Niee. Czekaj to było coś takiego, że tylko dla mnie jesteś chamska. ;** Ale tak czy inaczej love you ;*

W sobotę również spędziłam trochę czasu z Emilką. Nareszcie! ;*
Nigdy więcej! Jeżeli mam lądować w śniegu i zamarzać na policzkach to ja się na to nie piszę bejbe!
To, że Ci pasuje do twarzy śnieg, to nie znaczy, że mi tak .

Co tu jeszcze? Jutro kartkówka z bioli. A ja nic nie umiem, a nie chce mi się nic robić. Więc to jak się nauczę jest jednoznaczne. ^^ .

Teraz może przygotuję materiały dla Martyny .
I pójdę spać! 

piątek, 7 grudnia 2012

Fight for love!

Everything is great! <3

Tak. Jest dobrze. 
Mam nadzieję, że się jak na razie nie zjebie. Nie w tej chwili. 
 Jestem zbyt...ojj nie wiem nawet jak to ująć...zafascynowana? Niee. Nie pasuje. 
Wielka nadzieja, małe szanse...tak to właśnie to. Ale cóż. Przyzwyczaiłam się do "walki" o to co chcę i czego pragnę! 

Everything is great! <3
;D


It's time to fight for a stong feeling - love!

czwartek, 6 grudnia 2012

It's all an illusion!

Nie ma to jak śpiewanie w szkole piosenek świątecznych w konkursie karaoke. ;) 
Ale przynajmniej dobrze się bawiłam. Czułam się zajebiście i trochę może zmieniło to mój stosunek do niektórych osób. ;) 
Najfajniejsze jest to, że mam okropny głos, ale co tam! Następnym razem znowu się zgłaszamy ^^
Asia, Ola, Paulina, Justyna ! Haha. 

_______

Nigdy nie chwal dnia przed zachodem słońca. 
True story. 
We're just two different people from two different worlds. And no matter how much we would try to make this work it won't ever be normal.
Cause whe never see eye to eye. 
Maybe at the beginning of this I thought to myself : "Why not? Let's give it a try". But now I see that we're not meant for this kind of relationship ;//

_______

+ mam nadzieję, że moje sobotnie plany oba wypalą...choć teraz wątpię w to wszystko ;/ 

A zaraz kiosk w centrum, dołek koło basenu i tańce! 
Narks.