czwartek, 20 grudnia 2012

Mój dzisiejszy słitaśny dzień okazał się bardzo słitaśny. nie byłam w słitaśnej szkole i kopnęłam słitaśną rzecz pod kredens (to jest słitaśne kłamstwo, bo naprawde to była słitaśna szafka). Przy schylaniu się zobaczyłam swój brzuch i przypomniało mi się że jestem w ciąży ze słitaśną Karolinką. Nie odbyłyśmy jeszcze stosunku płciowego ale usiadłam na krześle gdzie on wczesniej siedział dlatego nie jestem pewna czy to jego dziecko. Byłam już na USG. To słitasna dziewczynka! Zrobiła dziubek do zdjęcia (moja krew) <33. Chciałam dodać zdjęcie na tego bloga ale ksero mi sie zepsuło i nie mogłam wstawic zdj do komputera, bo nie chciałam wstawiać oryginału. Kończę bo dzień dobiega końca. Słitaśnej nocy ;***

_________________


Jeśli mnie nie znasz, nie próbuj zmieniać. Przez Twoje ploty nie będę się zmieniać

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz