niedziela, 29 kwietnia 2012
Zagubienie. Nowość.
piątek, 27 kwietnia 2012
Nothing the same.
| takie tam wygłupianie się z aparatem ;p |
środa, 25 kwietnia 2012
Keeping my feelings inside.
Musze nauczyc chowac swoje prawdziwe uczucia wewnatrz - a na zewnatrz udawac szczesliwa.
Jestem zbyt przewidywalna...
Pora zmienic sie ...
Dzisiaj - dzien sredni. Bylo dobrze i zle, ale jednak niestety zle momenty wygraly.
Jutro - spotkanie z Ewelina. :* ajj nareszcie!! Mysle ze w szufladzie nas juz nie przyjma..
Wiesz co Asiu? Coraz bardziej podobaja mi sie nasze lekcje angielskiego. Opierdalanie sie, a potem narzekanie, ze nic nie umiemy. Haha.
Dwa tygodnie wolnego!! Fuck yea!! Odpoczne psychicznie.
I teraz wiem, ze mam cel. ! I postaram sie go zrealizowac podczas tych 2 tygodni.!
Zobaczymy jak mi to wyjdzie...
Nie wiem, czy to taka pogoda czy co? Bo jakos od kilku dni mam zjebany humor i nic mi sie nie chce. ;//
Znowu komorka - ja chce laptopa juz!!!!!
A rodzice znowu mnie wkurwiaja.
Czyli wszystko jest jak powinno byc.
The end. ;*
wtorek, 24 kwietnia 2012
Dzieci.
Podobno z wiekiem sie dorasta, czlowiek staje sie bardziej powazny...haha...taa jasne...jezeli przebywa sie z takimi osobami jak Emilka albo Martyna to po prostu sie dziecinieje. :* moje dwie wariatki. :)
Granie w siatke... a pozniej oczywiscie trzeba bylo odwdzieczyc sie za sobote. To wzielysmy pistolety i na nich. Ajj nienormalne. Nie ma to jak chodzenie po ulicach z pistoletami na wode, bedac w pierwszej liceum (ja z Emilka) i w 2 gimnazjum (Martyna) .
Jutro cos moze bedziemy odwalac z Monika i Martyna? No moze nie moze tylko na pewno. :)
A w czwartek moze jeszcze Ewelina by dolaczyla? Cudownie by bylo w koncu w jakis sposob kontakty odnowic. :) pierwszo same na jakies 2 godzinki, pozniej z Martyna i Monika, a na koniec z zespolem. :)
Dzisiaj najlepsza byla matma . Sms od Emilki : " przez Ciebie nie wiem co zadane z matmy" a ja na to : " ja slucham pania bardzo uwaznie, ale nie wiem co zadane" i Emilki komentarz : " uwaznie. Haha. Ja nic nie pamietam co sie dzialo na matmie" . Nie ma to jak siedzenie ze mna. xD.
Arek dzisiaj cos bardzo waznego powiedzial i tak sie zastanawiam, czy byloby to mozliwe. ? Chcialabym, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy. Choc musze powiedziec, ze wszystko jest na dobrej drodze.
oczywiscie, jak zauwazyliscie, pisze z komy, bo nie ma takiego czegos jak np. O z kreska albo a z ogonkiem. :p
Jak narazie jest dobrze i nie mysle o negatywach. Coraz mniej sie nudze w domu, bo czesto mnie w nim nie ma albo ktos (czyt. Martyna u mnie jest ) i ratuje mnie przed nuda. Teraz tez z Emilka wiecej czasu spedzam, co rowniez jest fajne..
A Ewelina? Ajajajajajjajajajja. Co ja mam napisac? Prawie zero kontaktow - trzeba to zmienic. :*
Moze jakas nocka w maju wypadnie? :)
To co? Lecimy spac . Jutro musze o 7 wstac, ale jedyne pocieszenie jest takie, ze to ostatni dzien, a potem dla mnie 2 tygodnie wolnego. <3. I can't wait. :)
Bye. :*
Szybciej czwartku!!
sobota, 21 kwietnia 2012
Dzień.
Jeżeli jutro wyłożą coś na tą drewnianą scenę to myślę, że będzie trzeci cudowny dzień.. Mam taką nadzieję.
A wracając do dzisiaj . . .
Od 12 byłam na scenie i ćwiczyłyśmy układ z dziewczynami z tańców.
Potem pojechałam z Emilką na rowery. Przejeździłyśmy prawie pół miasta...
Pierwsze nasze spotkanie poza sprawami dotyczącymi szkoły.
Lody, sesja, wkurzanie mnie poprzez schodzenie z roweru na każdym (oprócz jednego) przejściu, w końcu wiem, gdzie jest ulica, na której mieszka.
Potem granie w siatkę z Arkiem, Czarkiem, Emilką i Martyną.
Martyny słowa : "pewnie nas obleją wodą" i oczywiście od lasu się zakradli z pistoletami, które są kolorowe, więc łatwo zobaczyłam i szybko do domu. ! Nie zdążyli oblać mnie i Martyny, ale Emilkę trochę. Wyszłyśmy z domu do oficyny, gdzie myślałyśmy, że są te pistolety, ale nieee skądże? I oblali nas. Ale dziewczyny zawsze rządzą! Oni byli mokrzy wszędzie, a my tylko na spodniach i na włosach, więc można powiedzieć, że wygrałyśmy. Ganialiśmy się z tą wodą 2,5 godziny. Haha!!! Ale nie powiem, że było źle. Na szczęście była ładna pogoda.
Najgorzej to chyba Emilki biała bluzka ucierpiała ;**
Nie chce mi się uczyć. Nie mam takiej silnej woli, żeby usiąść w taką ładną pogodę i z geografii do sprawdzianu się uczyć! Jak to ja mówię zawsze : "jakoś to będzie."
Mam nadzieję, że jutro będzie spotkanie z K. Miło by było. !
A teraz będę oglądać albo jak poznałem waszą matkę albo poprzedni You Can Dance.
Bye ;*
Szok.
czwartek, 19 kwietnia 2012
Change.
Jestem osobą, która przeżywa wszystko. Wszystkie porażki są dla mnie bolesne, a wszystkie sukcesy szczęśliwe. Nawet jedno słowo może mnie zranić bardziej niż cokolwiek. Nie lubię przegrywać, a kiedy czegoś naprawdę chcę to dążę do celu. ! Nie umiem już mówić otwarcie o tym, co czuję i pod tym uśmiechem zawsze jest i niestety będzie taka część mnie, która będzie żyła we własnym świecie - świecie, w którym tak na prawdę chcę być...wiecznie nie zadowolona część mnie zawsze pozostanie...
Tylko, że teraz chcę zmienić siebie i tą część mnie, przez którą nie mogę otworzyć się na ludzi i świat.
Będę walczyła z całych swoich sił i możliwości. Z dnia na dzień będę stawała się coraz silniejsza - a przynajmniej chciałabym.
Jak mi to wyjdzie to zobaczymy...może dobrze, a może źle?
Wiem jedno - chcę! A chcieć znaczy móc!
Jutro występ taneczny w kinie. Zapowiada się źle, a wręcz tragicznie. Czekam tylko na niedzielę, a potem koniec wszystkiego. Zapomnę, że kiedykolwiek coś było tak pięknego jak marzenia i pasja.
A dzień spędzony jak zwykle, czyli ta sama monotonność. No ok, jedynym "plusem" tego dnia było to, że jechałam z Martyną rowerem w deszczu. Najfajniejsze jednak było to, że ona miała parasol i siedziała na bagażniku, a ja biedna byłam cała mokra . . . fajnie by było gdybym zachorowała na ten weekend i nie mogła występować...Czy nie byłoby wspaniale?
W szkole jak w szkole - nudno. I czym częściej tam bywam tym bardziej chce mi się wakacji!! I chyba nie tylko mi...
Pora wziąć się za siebie! I to jest podsumowanie dzisiejszej notki nr 2. Chyba muszę coś w końcu zrobić ze swoim życiem, bo umrę z nudów.
Dzisiaj myślałam o piosence :
Pamiętam jak w sierpniu zeszłego roku słuchałam jej codziennie kilka razy dziennie...
Tematem jest odejście...
A w sierpniu tamtego roku odeszła osoba, która była mi bardzo bliska, a teraz osoba, która jest mi obojętna. Zmieniło się...a ja już nie wierzę w słowa, które usłyszałam pewnego słonecznego czwartkowego popołudnia.!
________________________________________
` Wspomnienia - to jedyne co nam pozostaje po chwilach, które już nigdy nie wrócą i osobach, których nigdy więcej nie zobaczymy...
I'm starting.
Hello ;)
` Muszę nauczyć się od słonecznika: pomimo burz i deszczów, z wielką odwagą zwracać się zawsze w stronę słońca. ;*
| taki tam słonecznik, pasujący do cytatu, nie wymyślonego przeze mnie. ;p |
