` To co mówiłam, pisałam i myślałam okazało się nieprawdą. Wcale nie miałam tego gdzieś, a ona nie była mi obojętna. Dopiero wczoraj uświadomiłam sobie, że tak na prawdę cholernie za nią tęsknię.
Wszystko zdarzyło się tak nagle i niespodziewanie...taka niespodzianka! Nie zapomnę tego momentu na bardzo długi czas..!!
Przyznam, mimo że już nie jest tak jak kiedyś, ona jest inna i my jesteśmy inne - to było naprawdę fantastyczne.
Dzięki niej tańczę i dzięki niej wiem, że marzenia się spełniają, jeżeli ktoś tego bardzo chce.
Dążyć do celu i nigdy się nie poddawać - teraz w to wierzę.
Nie mogę doczekać się już czwartku, spędzić czas jak kiedyś. przypomnieć sobie jak to wyglądało, bo teraz pamiętam to jak przez mgłę.
Chciałabym, tak jak Werka zaproponowała, zrobić ognisko i zaprosić i K. i S., ale niee, jak zwykle coś nie pasuje, bo mają inne plany i bla bla bla, ale ja w to nie wnikam.
Występ w kinie bardzo udany. Nie stresowałam się w ogóle - podchodziłam do tego zdaniem : "Mam na to wyjebane" - dopóki nie pojawiła się K., wtedy nogi zaczęły mi się trząść i zaczęłam się denerwować, bo wiedziałam, że ona jest na widowni.
Ale może i lepiej? PIERWSZY raz w życiu nie płakałam po występie i byłam naprawdę zadowolona - miałyśmy mało czasu , a dałyśmy sobie radę. Miałam 6 występów w życiu (wiem bardzo dużo) ale po każdym z nich przychodziłam do domu z płaczem, bo wiedziałam, że coś poszło nie tak, a teraz było po prostu inaczej! I właśnie o to mi chodziło. Czyli jedna rzecz z mojej listy się spełniła.
Dzisiaj:
Trening na scenie w parku,. gdzie jutro ma być występ. Choć teraz już wątpię w to, że będzie, bo dla każdej jak zwykle coś nie pasuje. A potem z Emilką na rowery, ponieważ uważam, że jest całkiem ładna pogoda.
A później nauka.
A jutro występ, ale to jeszcze napiszę.
Dalej jestem w szoku i dalej to do mnie nie dotarło. Kiedy w końcu dotrze? mam już dość czekania...
Bye ;*
_______________________________________
` Zawsze kiedy już wiem, że chcę się poddać i jestem do tego przygotowana psychicznie, coś musi się ważnego wydarzyć, że postanawiam walczyć dalej, mimo że nie jestem do końca pewna czy chcę...
ja to wybieram momenty na poddawanie się
Ale żyję dalej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz