piątek, 27 kwietnia 2012

Nothing the same.

Najgorzej jest wtedy, kiedy człowiek oczekuje czegoś fantastycznego, a potem okazuje się, że źle się do tego nastawiał. 
Niestety.! Bywa. Takie życie i musimy się z tym pogodzić. Jednak miałam rację. Już mnie to szczerze nie obchodzi. 
Wczoraj spotkanie z K. Tak nie mogłam się doczekać czwartku, a jak przyszło co do czego, to okazało się, że chciałam jak najszybciej stamtąd wyjść. 
Przyzwyczaiłam się do innego rodzaju spędzania z nią czasu, kiedyś było tak prawdziwie...tak fajnie. A teraz? Zupełne przeciwieństwo...
Teraz chcę ogniska z S. i dziewczynami z tańców, bo wiem, że to będzie coś, co sprawi mi przyjemność i będę dobrze się bawić...ale zobaczymy...mam nadzieję, że wypali. 

Dzisiaj do szkoły nie poszłam...z mamą na zakupach byłam.. Jedną bluzkę sobie kupiłam. ;) 
Weekend, potem poniedziałek nie idę do szkoły, a później majówka. Ale będzie opierdalanie się.!! Jak najczęściej będę wychodziła z domu . ;p 
A do tego ładna pogoda <3 Idealnie...

Dzisiaj również mam tańce, na które pierwszy raz od jakiegoś czasu, chce mi się iść i ćwiczyć. Dziwne...
___

Kiedyś bez tańca nie mogłam żyć, a dzisiaj? Już mnie to chyba nie obchodzi.
Ale na obóz taneczny jadę! Haha. Cudownie no nie? trudno...
chcę czegoś nowego. Czegoś, czego jeszcze kiedyś nie robiłam. I Martyna jedzie, więc jest dobrze. Mam nadzieję, że w ogóle wypali ten obóz. Dobrze by było. 

___

2 maja urodziny koleżanki...
Co by tu jej kupić?
Najgorsze jest chyba kupowanie prezentów. !! ;((

___

Myślę nad solówką, co w moim przypadku jest dziwne. ;/ 
Ale jak wczoraj mówiłam dla Eweliny...ja się zmienię. Już nie pozwolę sobie na takie gadanie. Nie będę chowała się w cieniu innych. Będę żyła tak jak ja chcę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. 
Ale wczoraj jak wstałam to byłam taka pełna energii i chęci do tej zmiany. Taka pewna siebie. I mam nadzieję, że od dzisiaj też tak będzie. 
___

Muszę z jedną osobą szczerze porozmawiać, bo nie daje mi to spokoju. 
___

Wczorajszego dnia nie zaliczam do udanych...niestety. 
Początek owszem..podobało mi się.
Końcówka cholernie wkurzająca. ;/ 

Dziwne, że jedna osoba może zniszczyć wszystko? 

To zaczynamy poszukiwanie piosenek do solóweczki. Hahahha. Masakra. ;p

Bye ;** 
____________________________________
` To śmieszne, że to co kiedyś kochałam, dziś nie obchodzi mnie nic. ;/

` Będąc w sklepie moja mama zapytała o jakieś kwiatki, a babka ze sklepu mówi : "A to pani je widziała przy tym stoliku", a moja mama na to : "Ja je widziałam?" Z takim zdziwieniem. Haha. 
Trzeba było tam być ;p

takie tam wygłupianie się z aparatem ;p 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz