Ciężki dzień .
o 12 wyjście z domu do miasta zobaczyć do której w Sylwestra są sklepy czynne i obczaić ceny.
Potem idąc do mnie zauważyłyśmy z Martyną pieska, malutkiego, słodkiego na ulicy, najwyraźniej ktoś go porzucił, bo był strasznie nie zadbany.
To poczekałyśmy na przystanku, może ktoś by szukał. Ale niestety . . .
Rodzice też się nie zgodzili zatrzymać dopóki ktoś by się zaopiekował.
Poszłyśmy do sklepu i tam jakaś babka powiedziała, żeby iść na komendę policji i tam o jakiś numer poprosić.
To poszłyśmy, (pierwsza wizyta na komendzie. haha ) i dostałyśmy ten numer, ale niestety trzeba było dojechać 5 km do tego weterynarza, który potem oddaje do schroniska, albo czekać do 19 i to może by zabrał.
Na szczęście o 18.30 już przyjechał.
I tak właśnie skończył się mój dzień .
ponad 5 godzin siedziałyśmy z tym pieskiem, bo przecież go nie zostawimy ;((
Wiadomo, że to niezbyt dobre rozwiązanie, ale lepsze niż to, żeby marznął na dworze.
A morał z tego? Ludzie są bez serca. Po co brać psa, którego potem się wyrzuca?
Ogólnie ludzie są dwulicowi, fałszywi i zbyt często odchodzą, a pieski są wierne, lojalne i zostaną do końca. I o.O .
+ potrzebowałyśmy kogoś z samochodem, żeby nas zawiózł...mhm taaa jasne. Trzeba liczyć tylko i wyłącznie na siebie. ;/
Świat....
to jest właśnie ten piesek ;((
chciałyśmy na fejsa wstawić i wziąć do siebie na ten czas, dlatego są zdjęcia...ale rodzice ;/


Słodki ten piesek <3
OdpowiedzUsuńCo do ludzi, to masz rację, są bez serca...
[lexiflesh.blogspot.com]
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńfajny blog, z chęcią dołączyłabym się do obserwatorów, ale nie masz tej opcji >.<
OdpowiedzUsuńale może chociaż dodasz się do obserwatorów na moim blogu?
http://pleaseflyawaywithme.blogspot.com/
Dobrze że go znalazłyście, dzięki temu uratowałyście mu życie ;]
OdpowiedzUsuńTylko tak dalej ^^
Zostałaś nominowana do LIEBSTER BLOG AWARD ! Informacje znajdziesz na moim blogu : )
OdpowiedzUsuńhttp://iitiismyliife.blogspot.com/