Najłatwiej byłoby teraz wziąć czekoladę, położyć się na łóżko i oglądnąć jakiś film.
Stwierdzając przy tym, że pieprzę ten cały rok taneczny, wszystkie układy, warsztaty itp.
Tylko, że tak zrobiłabym kiedyś. Dzisiaj - zdecydowanie nie.
Po prostu pracować dwa razy ciężej i tyle.
W końcu do tego doszłam.
_____
Mam problem z mówieniem o uczuciach, z ukrywaniem tych uczuć, wiem to doskonale.
Tylko, że nie zawsze muszę być szczęśliwa z całego życia, nie zawsze muszę chodzić z przyklejonym uśmiechem. Po prostu czasem zaczyna za bardzo wkurzać to wszystko.
I tu kolejny fakt . Nie zawsze muszę mówić innym o co mi chodzi, czasami chciałabym zachować to wszystko po prostu dla siebie i tyle. Jakbym chciała powiedzieć, to sama bym się otworzyła.
Tylko, że teraz to nie będzie takie proste...
_____
Jutro zwolniona z lekcji, bo tańczymy w szkole.
Wczorajsze warsztaty całkiem sympatyczne. Po prostu jest ciężko, ale nic na to nie poradzę, w sumie nawet nie chcę. Mi to pasuje. Trzeba wziąć się w końcu do pracy, a będzie dobrze.!
Na obiadzik kartacze, a potem pewnie wezmę się za solóweczkę albo powtarzanie 3 układów, których się wczoraj nauczyłyśmy. Chyba pobiłam rekord. ;)
I jutro niestety też pierwsze zajęcia w Britishu. Fuck. Tak mi się nie chce.
Bye ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz