niedziela, 11 listopada 2012

Dance.

Taneczny weekend. ;) 
Solóweczka myślę, że jakoś w miarę ułożona. Teraz tylko ogarnąć muzykę, trochę połączyć to wszystko i zrobić kilkanaście sekund z jazzu ^^ będzie dobrze. Musi być, co nie Asiu? Haha.
Domóweczka udana. Trzeba trochę jeszcze poćwiczyć, bo jak po 2.5 piwach już prawie nie ogarniałam, to co to będzie na sylwka?? ;oo 

I tako. A teraz tyle rzeczy do zrobienia ;/ 
Good luck Klaudynko ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz